wtorek, 11 kwietnia 2017

Aby oszukać świat, naśladuj świat - "Makbet"

Makbet (2015), reż. Justin Kurzel

Znalezione obrazy dla zapytania makbet 2015

Zacznę od pewnej odważnej tezy: największym wyzwaniem w karierze twórcy filmowego, jest podjęcie się stworzenia adaptacji filmowej którejś z pozycji klasyki literatury. Mało jest utworów, które tak silniej wpisałyby się w kulturę, jak te Szekspira. Mówiąc o jego dziełach, jako o klasyce europejskiej, byłoby nietaktem wobec geniuszu angielskiego dramaturga. Jego utwory są czymś więcej... podstawą, kamieniem węgielnym i wzorem. Sam nie wiem jak je trafniej określić. Moja końskość tego nie ogarnia. Podam może kilka przykładów. Od Machulskiego, przez Tolkiena, po Kurosawę - wszyscy pełnymi garściami czerpali z dorobku mistrza. Macie teraz świadomość, przed jak wielkim wyzwaniem stanął Justin Kurzel? Można powiedzieć, że prawie nikomu nie znany australijski reżyser porwał się z motyką na słońce i... muszę przyznać, że dał radę. A to już dużo.

Znalezione obrazy dla zapytania makbet 2015

Moim zdaniem, jedyną naprawdę dobrą adaptacją filmową dzieł Szekspira był Tron we krwi Akiro Kurosawy. Być może palma pierwszeństwa nie zostanie odebrana Japończykowi przez Kurzela, ale muszę pochwalić go za odważne, bo tak trzeba to określić, podejście do historii Makbeta. W dobie, kiedy w kinie popularnym akcja musi nieustannie gonić na łeb na szyję, a efekty często przykrywają treść i bohaterów, twórcy Makbeta postawili na powolne może miejscami nieco ślimacze tempo i wnikliwie ukazanie stopniowego upadku tana Glamis i Cawdoru. Stopniowe popadanie w szaleństwo i doskonałe, mroczne, przypominające koszmar senny ujęcia (pod względem wizualnym to najprawdziwszy majstersztyk) są o tyle przekonujące, że prawdziwie mogą widza przyprawić o depresję. Tak jak sam dramat jest studium namiętności, jaką jest żądza władzy, tak adaptacja Kurzela jest obrazem szaleństwa, głęboką rozprawą nad rozpadem osobowości człowieka, który przekroczył siebie. We współczesnym kinie jest to rzadkość, ponieważ mało jest już odbiorców, którzy są zainteresowani tego typu problematyką i emocjami. Dramat Szekspira w finale daje nam przecież nadzieję na odkupienie win oprawcy - Makbet umiera w końcu z mieczem w rękach. Tutaj na próżno szukamy jakiegoś rozgrzeszenia i iskierki optymizmu. Finał jest okrutny i prawdziwy, niczym nasza rzeczywistość. Kurzel dobrze przeanalizował dramat i zrozumiał, że aby oszukać świat, należy go naśladować.

Znalezione obrazy dla zapytania makbet 2015

Najjaśniejszymi postaciami filmu są Marion Cotillard (Lady Makbet) i Michael Fassbender (Makbet). Ich role są rozpisane po mistrzowsku, a autodestrukcja bohaterów w ich wykonaniu jest naprawdę przejmująca. Najmroczniejsza para w historii literatury w wykonaniu tej dwójki aktorów jest przekonująca i skażona wielkością. Bardzo dobrze wypadają przy nich bohaterowie drugoplanowi z Seanem Harrisem (Makduff) i Daniel Thewlisem (Duncan) na czele. Całość dopełniona klimatyczną, momentami psychodeliczną muzyką, przyprawia o prawdziwie depresyjny nastrój. Zarzuty krytyków wobec tempa i nadmiernego rozwleczenia akcji, są dla mnie zrozumiałe. Makbet rzeczywiście męczy, ale czy nie taka jest jego rola? Czy to nie jest celowe?

Siadając do ekranizacji klasycznego dzieła Szekspira, przygotujcie się na prawdziwą masochistyczną ucztę. Skatujecie bowiem swoje dusze treścią, nasycicie oko wizualną orgią, a jednocześnie umęczycie umysł powolną, prawdziwie teatralną narracją. Tych, którzy szykowali się na epicki obraz w stylu Walecznego Serca, muszę zasmucić - to film nie dla was. Pozostałych szczerze, po końsku zachęcam do oglądania.

Końska ocena: 8/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz